FASHION & TRENDS LOOKBOOK

Luźny żakiet – 5 sposobów na unikatową stylizację

Potrzebujesz ok. 4 min. aby przeczytać ten wpis
foto: Mohito

Są takie elementy garderoby, które każda kobieta powinna obowiązkowo mieć w swojej szafie. Jeden z nich to luźny żakiet, który jest uniwersalny – sprawdzi się niemal w każdej sytuacji i pasuje każdej kobiecie.

Biały i czarny T-shirt, dżinsy, czarne spodnie, elegancka sukienka, beżowy trencz – mówi się, że na tych elementach powinno się budować stylizacje i bez nich nie można się obyć. To prawda, jednak bez wątpienia absolutnym must-have każdej garderoby jest luźny żakiet. Dlaczego? Przede wszystkim jest nie tylko najgorętszym hitem tego sezonu, ale też ma wiele zalet. Doskonale maskuje mankamenty kobiecej figury – szerokie biodra, brak wcięcia w talii czy wystający brzuch – co z pewnością ucieszy niejedną z nas. Ponadto jest też bardzo wygodna, nic nie ciśnie pod pachami, nie uwiera i nie opina talii.

Marynarkę oversize można nosić na wiele sposobów, w zależności od indywidualnego stylu oraz preferencji. Trzeba przy tym pamiętać, by dobrze układała się na ramionach, inaczej cała stylizacja może wydać się przerysowana i nie będzie estetyczna.

Takie ubranie najlepiej wygląda rozpięte – wtedy dodatkowo optycznie wysmukla sylwetkę. Niższe osoby powinny wybierać modele sięgające maksymalnie do połowy bioder. Ciekawy efekt można uzyskać, przewiązując marynarkę paskiem w talii i podwijając rękawy. Pasek można zastąpić ultramodnymi ostatnimi czasy saszetkami oraz nerkami.

Street style

Moda uliczna to przede wszystkim komfort i luz. Tutaj wygoda jest najważniejsza, dlatego też królują naturalne materiały – bawełna, len. Są przyjemne w dotyku, dobrze się układają, a jednocześnie potrafią wiele wytrzymać i nie tak łatwo je zniszczyć.

Świetnym przykładem jest zestawienie luźnej marynarki z bluzą z kapturem albo obszernym golfem. Takie połączenie wydaje się nieoczywiste, ale prezentuje się bardzo swobodnie, a przy tym nonszalancko oraz modnie. Polecamy wybierać żakiety w różnych odcieniach szarości albo we wzory, które będą pasować do większości stylizacji.

Na sportowo

Marynarka oversize doskonale prezentuje się w sportowych zestawieniach. Szczególnie świetnie można ją łączyć z luźnymi spodniami albo boyfriendami i dopasowanym topem lub ulubionym T-shirtem. Taką stylizację wieńczą adidasy albo trampki. Do tego jeszcze nerka albo saszetka i gotowe. Można również zaszaleć z kolorem – intensywna fuksja, czerwień czy zieleń są jak najbardziej na topie!

Na elegancko

Oczywiście trudno nie wspomnieć o klasycznym podejściu do marynarki, która jest idealnym dopełnieniem stroju na wieczorne wyjście, ale też na spotkanie biznesowe czy do pracy, gdy potrzebny jest bardziej formalny ubiór. Można ją bez problemu łączyć nie tylko ze spodniami, ale też z sukienkami i spódnicami różnej długości, także maxi. Wisienką na stylizacyjnym torcie są obcasy – sandałki, czółenka albo botki – które podkreślą elegancki charakter outfitu.

Luźny żakiet może też być elementem garnituru w zestawieniu ze spodniami w tym samym kolorze oraz białą koszulą. Taki look wygląda bardzo profesjonalnie.

Casualowo

Marynarka oversize to element garderoby, który doskonale odnajdzie się we wszelkich codziennych stylizacjach. Można ją nosić od rana do wieczora. Świetnie komponuje się z mokasynami, jazzówkami, kozakami czy botkami.

Bez problemu połączymy ją z dżinsami o każdym kroju – od rurek, po dzwony, a także ze skórzanymi spodniami czy spódnicami. Warto też narzucić ją na dżinsową koszulę oraz cienkie sweterki. Całość zwieńczy duża, miejska torebka, która pomieści wszystkie niezbędne rzeczy, albo mniejsza, przewieszona przez ciało.

Retro

Miłośniczki stylu retro powinny wyposażyć swoją szafę w luźny żakiet w kratę stylizowaną na przykład na lata 60 i w nieoczywistych kolorach (błękitnych, brązowych, żółtych, różowych) albo z bufkami czy poduszkami na ramionach. Retro stylizację można stworzyć z luźnymi spodniami w stylu palazzo i marynarką, która będzie dwurzędowa.

Opublikuj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Musisz zobaczyć